Archiwum dla: Kwiecień2014

John Frusciante zagra na nowym albumie Duran Duran

okład

John znów zaskakuje nas swoimi pomysłami na artystyczne kolaboracje. 23 kwietnia członkowie zespołu Duran Duran potwierdzili na swojej stronie internetowej, że zagra na gitarze na ich mającym ukazać się w tym roku albumie.

Ręka do góry kto potrafi bez zaglądania do You Tuba zanucić choć jedną piosenkę Duran Duran… Nie ma rąk? No właśnie… Legenda lat 80. nie ma chyba obecnie zbyt wielu fanów, choć działa od 1978 roku. Brytyjski zespół stworzony przez Johna Taylora i Nicka Rhodesa wydał dotychczas 18 albumów. Największe triumfy święcił w latach 80, a jego klasyczny „najmocniejszy” skład stanowili: wokalista Simon Le Bon, basista John Taylor, perkusista Roger Taylor, klawiszowiec Nick Rhodes i gitarzysta Andy Taylor. Muzyka Duran Duran stanowiła przedziwną mieszankę stylów: muzycy przyznawali się zarówno do inspiracji muzyką soul, jak i twórczością Davida Bowiego, Velvet Underground i New York Dolls. Doszukiwano się też podobieństw do twórczości Roxy Music. Jak przystało na grupę nazwaną od postaci szalonego naukowca z filmu „Barbarella” chętnie wykorzystywała nowoczesne technologie i zaskakiwała spektakularna oprawą koncertów. Dość powiedzieć, że to właśnie Duran Duran jako pierwszy zespół na świecie sprzedawał swój utwór przez Internet – była to pochodząca z 1996 roku piosenka „Electric Barbarella”.

Kontynuuj czytanie >>

Rocznica serwisu Frusciante.pl!

okład2

Witam, z góry proszę o wybaczenie z powodu braku oficjalnego stylu w tym wpisie, lecz chciałem aby był on dość luźny i nie raził zbyt podniosłym tonem…

Dziś mija równo rok od 1 wpisu na tej stronie, który wykonałem. Co prawda sama strona istniała już około miesiąc wcześniej, lecz wtedy jeszcze mało kto tu zaglądał… Wiele się przez ten rok zmieniło, od samego designu strony, przez skład redakcji, aż po sposób w jaki dzielimy się z Wami wszelkimi informacjami związanymi z Fru.

Kontynuuj czytanie >>

„In the zone” – wywiad z Discussions Magazine

okład

Co robisz jeśli jesteś jednym z najsłynniejszych gitarzystów rockowych, sprzedałeś miliony albumów i stworzyłeś najbardziej bodaj wielbioną w ciągu ostatnich trzech dekad alternatywną muzykę rockową? Jeśli jesteś byłym gitarzystą Red Hot Chili Peppers, Johnem Frusciante, patrzysz przed siebie, by stworzyć coś najbardziej ekscytującego w swojej karierze. Zamiast trzymać się pewnej i sprawdzonej formuły John stworzył nową, potem stworzył jeszcze nowszą, a potem jeszcze jedną. On nie tylko idzie wciąż do przodu – on idzie górą, dołem i bokami. Kiedy inni muzycy wybrali by bezpieczną ścieżkę i klepanie w kółko podobnych płyt, Frusciante woli stworzyć coś zupełnie odmiennego, zaczynając od podstaw. Na każdym etapie swojej kariery wyznaczał sobie nowe granice i cele, i ruszał dalej, skoro tylko je osiągnął. Z każdym wydawnictwem mamy wrażenie, że umysł Frusciante jest niewyczerpaną krynicą kreatywnej energii.

Na przestrzeni ostatnich kilku lat Frusciante skupił się na muzyce elektronicznej i dążył do stworzenia utworów, które zawierają znane elementy, ale jednocześnie są świeże i odkrywcze. Łącząc dubstep, hip hop, synthpop, house i rock eksperymentalny z bluesem, gospel i innymi interesującymi go stylami, na swoich ostatnich albumach, tchnął nieco nowego życia w czasem wtórną scenę muzyki elektronicznej. Jeśli coś powstało wcześniej, Frusciante tworzy z tego coś absolutnie nowego. Każdy muzyczny krok, który wykonuje przenosi go dalej od punktu wyjścia i przybliża do do jego muzycznej wizji – która jest niczym uciekający horyzont. Jego nowy, wydany w 2014 roku album „Enclosure”, to kontynuacja – i poszerzenie – drogi, która rozpoczęła się w 2012 roku od „Letur-Lefr” oraz „PBX Funicular Intaglio Zone” i była kontynuowana w 2013 roku na EP „Outsides”. Nagrywany równolegle z produkowaną przez Frusciante dla hip-hopowców Black Knights płytą, „Enclosure” jest albumem pełnym zadziwiających muzycznych „warstw”. Pod każdym melodyjnym pasażem napotykasz na wstrząsające całym ciałem dubstepowe rytmy, muzyczne „zawijasy” i „połamańce”. Im więcej razy jej słuchasz, tym jesteś w stanie odkryć więcej nowych dźwięków.

Stephen SPAZ Schnee miał możliwość porozmawiania z Johnem o albumie „Enclosure” i nie tylko….

Kontynuuj czytanie >>

Muzyka kosmicznych sfer

okład

Przy okazji swojego 11 albumu John Frusciante zaskoczył wszystkich nie tylko muzyczną zawartością, ale także niezwykłą formą promocji. Przez ponad tydzień fani na całym świecie korzystając z bezpłatnej aplikacji mobilnej mogą jeszcze przed oficjalną premierą słuchać Enclosure dzięki sygnałowi z pikosatelity krążącego po orbicie Ziemi. Czy Frusciante w ten sposób otwiera nowy etap na drodze do artystycznej autonomii?

Aplikacja Sat-JF14

29 marca Enclosure zostało zainstalowane na eksperymentalnym satelicie typu CUBE nazwanym Sat-JF14 i wyniesione w kosmos na pokładzie rakiety modułowej NEPTUNE należącej do firmy Interorbital Systems. Od 31 marca fani mogą pobrać bezpłatnie aplikację mobilną, która pozwala śledzić im trasę lotu Sat-JF14. Kiedy satelita znajduje się nad regionem w którym przebywa użytkownik aplikacji może on bezpłatnie słuchać Enclosure korzystając z dowolnego urządzenia mobilnego wyposażonego w system iOS lub Android. Aplikacja umożliwia także interakcję z innymi słuchaczami poprzez zintegrowaną platformę społecznościową. Niezwykła prapremiera Enclosure potrwa do północy 7 kwietnia 2014, a nazajutrz album ukaże się w tradycyjnej postaci.

Informacja ta obiegła świat (a zwłaszcza fanowskie społeczności Johna Frusciante) już w miniony weekend. Początkowo wiele osób uznało to za wyrafinowany żart primaaprilisowy, jednak opublikowane 31 marca oświadczenie na oficjalnej stronie artysty rozwiało tego rodzaju wątpliwości.

Kontynuuj czytanie >>