Książę coverów

okład

Jeśli się nad tym dobrze zastanowić to granie coverów kompozycji Johna Frusciante jest wspaniałą formą okazywania swojego fanowskiego podziwu. Dlaczego? W końcu mamy do czynienia z prawdziwym księciem coverów.

Ok. Każdy kto lubi muzykę i komu Bozia dała choć odrobinę talentu (albo i nie) ma w życiu taki etap, że mierzy się z utworami ulubionych artystów. Normalka. Dlaczego więc w przypadku bycia fanem Johna Frusciante miało by to mieć jakiś szczególny sens? No cóż, mamy do czynienia z człowiekiem, który opanował w swoim życiu tysiące cudzych piosenek i uczynił z tego swój ulubiony sposób uczenia się oraz doskonalenia muzycznego warsztatu. Jest w tym niezwykle konsekwentny – tak jak w młodości zmagał się z Zappą, tak w ostatnich wywiadach z równym przejęciem opowiada o dostrajaniu się do gry wirtuozów instrumentów klawiszowych – Ricka Wakemana z Yes czy Tony`ego Banksa z Genesis. Metoda jest ta sama, jedynie poprzeczka postawiona znacznie wyżej. “Jedna rzecz, którą robię ciągle przez całe życie to gra do płyt: CD, winyli czy co tam mam pod ręką. Uważam, że to najlepsza forma muzycznej edukacji, bo nie studiujesz informacji zapisanych na kartce, tylko subtelne niuanse interpretacji i ekspresji oraz właściwe dźwięki.”

Mało który ze sławnych muzyków ma też porównywalny z Johnem dorobek wykonywania coverów na żywo – dociekliwi fani policzyli, że tylko tych udokumentowanych nagraniami jest ponad 120 (nie licząc oczywiście tego, że wiele z nich wykonywał wielokrotnie).
W RHCP John był dyżurnym specjalistą od coverowych przerywników na koncertach. Obok tych wykonywanych zespołowo, takich jak “Search and Destroy” The Stooges, “Havana Affair” The Ramones czy chociażby “Higher Ground” Steviego Wondera, zawsze miał w zanadrzu jakieś przedziwne kawałki, najczęściej odpowiadające jego aktualnym muzycznym (a czasem i niemuzycznym fascynacjom). ABBA, Simon and Garfunkel, Pink Floyd, Donna Summer, Cat Stevens, The Chantels, Zappa, Fletwood Mac, Lou Reed, Velvet Underground, Elton John, Black Sabbath, Nirvana, U2, Sweet, John Lennon, Fugazi to tylko te najczęściej grane. Po tych piosenkach widać też wyraźnie jak bardzo John rozwinął się jako wokalista z biegiem lat. Za pierwszej bytności w zespole jego wokalne występy są jeszcze dosyć nieporadne. Za drugiej – często kradł show Anthony`emu. Słynna kwestia Kiedisa z koncertu w paryskiej Olimpii przed wykonaniem “Search and Destroy” -“I want to sing it but I have to ask John for the lyrics.” – wyraźnie pokazuje kto w zespole robił za podręczną muzyczną encyklopedię.
Jednak prawdziwe coverowe szaleństwo zaczynało się na występach solowych: REM, Nico, Ramones, David Bowie, Bad Brains, Nirvana, Iggy Pop, Fleetwood Mac, Joy Division, Depeche Mode, Radiohead – często okraszone bardzo osobistymi opowieściami , uzasadniającymi ich włączenie do repertuaru. Co ciekawe na płytach Johna znajdziemy jedynie 2 covery: „Big Takeover” Bad Brains i „Song To The Siren” Tima Buckleya.

Do tego trzeba dodać jeszcze jeden level zaawansowanego coverowca – udział w co najmniej dwóch tribute bandach. H.A.T.E. (Hops, Anarchy, Truth, for Everybody) był hołdem, który John, Flea, Angelo More i Nick Alexander oddali amerykańskim zespołom punkowym i hardcorowym. Brali na warsztat m. in. numery Dead Kennedys, Bad Brains, Cirkle Jerks, Fear, Black Flag, The Germs, Weirdos, Minor Threat. Ale potrafili zagrać też The Beatles. Pierwsze udokumentowane koncerty H.A.T.E. pochodzą z 1989 roku, ostatnie z 1991. Z kolei Still, grający muzykę Joy Division, składał się Johna, Josha Klinghoffera i Flea. Still zagrał w zasadzie jednorazowo, 10 października 2000, ale sądząc z krążących w Internecie nagrań każdy zespół mógłby śnić po nocach o podobnym tribute bandzie. Szczególne wrażenie robi wokal Johna, ale Josh i Flea również dają z siebie wszystko. Można nawet zaryzykować stwierdzenie, że na żywo są lepsi od Joy Division, które słynęło z nie najlepszej koncertowej dyspozycji.

Zanim popędzicie więc do porzuconych w kącie gitar, gwoli inspiracji zapraszamy jeszcze do odsłuchania wyboru coverów piosenek Johna, przygotowanego przez Kubę Załuckiego.

10. Chawky – Murderers

Cover murderers w stylu rebetiko

9. Carvel – Thomas Harmath

Akustyczny cover „Carvel” Thomasa Harmatha z damskimi chórkami

8. The Past Recedes – Aaron Taylor

Aaron Taylor popisał się tutaj niezwykłym głosem i ciekawym doborem instrumentów. Obok gitary akustycznej i harmonijki słychać również … ptaki! Inspirowana stylem grania Johna solówka i gotowy przebojowy cover

7. The Will To Death – cover/remix

Echowy cover/remix idealny jako kołysanka, głosy Johna rozchodzą się po słuchawkach i powodują błogi stan umysłu.

6.Enough Of Me – Colin Klingemann

Bardzo interesujący cover Colina Klingemanna używającego syntezatora, by zaśpiewać utwór Johna robotycznym głosem

5.Carvel (Skrzypcowy cover) – Alejandro MG

Cover na skrzypcach użytkownika Alejandro MG – niejedyny zresztą.

4. Murderers – Ben Fusel

Eksperymentalny cover intrumentalnego Murderers z ciekawą sekcją rytmiczną

3.Murderers – Guyatolla

8-bitowy trance elektroniczny cover Murderers użytkownika Guyatolla, który zawiera w sobie sample wypowiedzi Johna

2. Dark/Light – Dan & Pier

Cover dwóch przyjaciół z Włoch. Dan & Pier prezentują nam zagrany na klawiszach, elektryku, gitarze basowej , trąbce oraz na ciekawym instrumencie, jakim jest flugelhorn (pol. skrzydłówka)

1. Songs To Cover When We’re Lonely

(Playlista w opisie)

Brazylijska składanka różnych coverów piosenek Johna, od spokojnego First Season w wykonaniu Jowa i Chawkyego, poprzez mocny gitarowy cover The Days Have Turned skończywszy na acapellowym Hope zespołu Grupo 6. Ponad godzina słuchania różnorakich i ciekawych coverów Johna – od siebie polecam energiczny cover Song To Sing When I’m Lonely.

BONUS

Ponad półtora godziny coverów w wykonaniu Johna.

Oceń artykuł:
(kliknij na gwiazdkę)
comments powered by Disqus